muzeum anatomiczne I

Autor: Anna Adamowicz, Gatunek: Poezja, Dodano: 22 czerwca 2013, 10:47:30, Tagi:  muzeum anatomiczne kurs anatomii pani od chemii organicznej

 

 

po śmierci chcę zostać eksponatem – głową

oderwaną od niepotrzebnej reszty.

mieć zaszyte powieki i usta, wydrążone wnętrze.

brak bodźców to ulga, nicość – pełne szczęście.


chyba że cudem przez szparę w szwie dojrzę

czaszkę stojącą w gablocie naprzeciw – zazdrość

na widok wklęsłych oczodołów i zębów zebranych

w białym garniturze zakłuje boleśnie

rozpraszając pustkę, zaboli mocniej niż

paznokcie studentów wbijające się w skórę

Komentarze (12)

  • bardzo zgrabny tekst, chociaż przywołuje dość znane już motywy :)

  • W porządku, całkiem zgrabny rytm tutaj dostrzegam. Pozdro;)

  • Posiadasz fajną umiejętność obrazowania, bardzo lekko ci to zawsze przychodzi w tekstach, tutaj też to widać. Zgadzam się z chłopakami, że zgrabnie i że rytm. Czuję jednak pewien niedosyt, brak czegoś co by mocniej zapadało w pamięć z tekstu, to dość subiektywnie odczucie.

    Tak się zastanawiałem, jakbym ja się zaczął mocniej inspirować swoimi studiami, jakiś sonet o elektrowni może... ;)

  • To jest napisane tak uniwersalnym językiem, że ten tekst mógłby należeć do każdego i do nikogo. Nie ma tu miejsca na autonomię. Są ładne momenty, skojarzenia, ale czegoś, co podkreśliłoby własną, indywidualną wrażliwość.

    W starych tekstach było więcej rys na lakierze, ale też więcej uroku, bo dawało się odczuć wkraczanie w "inny świat".

    Nie wiem co jest tego przyczyną. Innym się podoba. Spoko.

  • ale brakuje*

    • . .
    • 22 czerwca 2013, 12:41:09

    Mam dokładnie to samo odczucie, co Arkadiusz. To jest ładne, poprawne, ale takie bezosobowe. I trochę mi źle z tym, że się czepiam, a nie wiem tak dokładnie o co, bo może to tylko kwestia gustu? Chyba przydałby się jakiś charakterystyczny rekwizyt, żeby to doprawić.
    Btw., ja bym chętnie przeczytała sonet o elektrowni. Kiedyś napisałam fjerż o wybuchu reaktora w Czarnobylu, ale nie dość, że nikt nie załapał to jeszcze napisali, że wykorzystuję ikonę (napisałam, że mama podmiotki jest podobna do Bardot).

    • . .
    • 22 czerwca 2013, 13:57:54

    Fajny obraz - jak z baroku. Na szczęście tekst jest jednak współczesny. Bardzo dojrzałe i sprawne rozwiązanie rymu na końcu.

  • suchy, bezduszny, zresztą i treść jakaś taka..sztuczna, siląca się na oryginalność w swoim postrzeganiu/oczekiwaniach/założeniach/odniesieniach/ nie, nie przekonuje mnie. i szczerze mówiąc odpycha klimatem/gadżetami.

  • Siema wszystkim.
    Fajnie, że jesteście i czytacie. Dzięki serdeczne za zajrzenie i podzielenie się opinią.

    Piotrek, Rafał - dzięki za "zgrabny".

    Daniel - chętnie przeczytałabym sonet o elektrowni!

    Arek, ewoluuje mi się - może w złą stronę, ale o tym, że w złą, to się dowiem dopiero, jak dojdę to końca i zobaczę jakiś "error 502 bad gateway". Ale wtedy to przestanę pisać. A póki co - brnę sobie.

    Nina, niechaj nie będzie Ci źle.

    Alx, cieszę się, że fajny.

    Tytoń, nie szukałabym za bardzo duszy w wypreparowanej głowie stojącej na półce za szkłem. I troskliwie polecam nie zaglądać pod moje nazwisko, bo przez najbliższe tysiąc wierszy będę żonglowała odpychającym rekwizytorium. :)

    Pozdrawiam wszystkich, buziaczki.

  • Anno, nie troskaj - teraz to na sto zajrzę ;). Uwielbiam horrory, co prawda niektóre sceny jestem w stanie oglądać tylko przez palce, ale i tak lubię się bać, a potem kręcić nosem i marudzić.

  • z tego cyklu - najlepszy! :)

  • Kaś <3

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się